Za czy przeciw AI w szkole?

“Porównując” badania Gallupa z wynikami badań PDK Poll zauważyłam ciekawe zjawisko. Nawet w Stanach Zjednoczonych – kraju znanym z otwartości na technologiczne innowacje – poparcie dla AI w szkołach maleje. Podczas gdy nauczyciele coraz chętniej sięgają po narzędzia AI i odnotowują realne korzyści, rodzice i opinia publiczna stają się coraz bardziej sceptyczni wobec obecności sztucznej inteligencji w szkołach. 

W porównaniu do ubiegłego roku poparcie AI spadło dla kluczowych zastosowań:

  • – Użycie AI przez nauczycieli do przygotowania planów lekcji: z 62% do 49%
  • – AI jako wsparcie w odrabianiu prac domowych: z 43% do 38%
  • – Interaktywne narzędzia AI do korepetycji: z 65% do 60%

Ten paradoks skłonił mnie do głębszej refleksji nad tym, jak różnie możemy podchodzić do technologicznych rewolucji w edukacji.

To interesujące, że nawet w kulturze „move fast and break things” społeczeństwo zaczyna stawiać pytania o konsekwencje. Czy to oznacza, że różnice między amerykańskim „pędem do przodu” a europejską „rozwagą” nie są tak ostre, jak się wydaje?

Ci, którzy stawiają na „pędu naprzód” argumentują: jeśli nie wykorzystamy AI teraz, przegramy wyścig konkurencyjności. Nasze dzieci będą gorzej przygotowane do świata, w którym AI jest wszechobecne. Każde spowolnienie to stracona szansa na poprawę jakości nauczania i odciążenie nauczycieli.

Ale czy to parcie do przodu nie przypomina sytuacji z mediami społecznościowymi? Wprowadziliśmy je do życia dzieci bez głębszego zastanowienia nad konsekwencjami. Dopiero teraz, po latach, widzimy skutki: problemy z koncentracją, uzależnienia, zaburzenia obrazu własnego ciała, cyberbullying.

Ci, którzy zachęcają do rozwagi ostrzegają: AI może zupełnie zmienić sposób, w jaki dzieci uczą się myśleć. Co się stanie z umiejętnością samodzielnego rozwiązywania problemów, jeśli AI zawsze podpowie rozwiązanie? Jak wpłynie na rozwój kreatywności, jeśli maszyna będzie generować pomysły? Czy nie wychowamy pokolenia zależnego od algorytmów?

Ale czy ta ostrożność nie grozi staniem się hamulcem postępu? Czy chroniąc dzieci przed hipotetycznymi zagrożeniami, nie pozbawiamy ich realnych możliwości rozwoju?

W tym momencie warto zadać sobie głębsze pytania – o naturę uczenia się.

Czym właściwie jest edukacja w XXI wieku?

Jeśli celem szkoły jest “przekazanie” określonego zasobu wiedzy, to AI rzeczywiście może być zagrożeniem – po co uczyć się faktów, które można sprawdzić w sekundę? Ale jeśli celem jest rozwijanie umiejętności myślenia, krytycznej analizy, kreatywności i współpracy, to AI może stać się potężnym narzędziem wsparcia. 

Pod warunkiem, że … dobrze przygotujemy uczniów do jego użycia i nauczymy jak wykorzystywać te narzędzia mądrze. Pod warunkiem, że w szkole postawimy na rozwijanie tych umiejętności, zanim przedstawimy uczniom narzędzia AI.

Problem w tym, że nasz system edukacyjny wciąż w dużej mierze opiera się na modelu pruskim: podporządkowanym dyscyplinie, jednolitemu programowi i standaryzowanym sprawdzianom. To szkoła, w której głównym celem jest przekazywanie wiedzy i sprawdzanie jej zapamiętania, a nie wspieranie samodzielnego i krytycznego myślenia. 

AI wyraźnie pokazuje ograniczenia takiego podejścia, jednocześnie może je utrwalić – jeśli będziemy używać jej jedynie do optymalizacji istniejącego systemu zamiast jego przekształcenia. Może także stać się wsparciem dla nowego – takiego, który nie zatrzymuje ucznia w roli odtwórcy, lecz wspiera go w myśleniu i tworzeniu. Wszystko w naszych rękach.

Jak to jednak jest z tymi obawami rodziców są uzasadnione czy nie?

Badania pokazują, że prawie 7 na 10 rodziców sprzeciwia się udostępnianiu AI danych swoich dzieci. To zrozumiałe – każdy rodzic chce chronić prywatność dziecka. Oczywiście, niektórzy mogą zapytać czy ta ochrona nie staje się czasem paranoidalna?

Z drugiej strony, czy rodzice mają alternatywę? Firmy technologiczne nie mają najlepszej reputacji w kwestii ochrony danych. Facebook, TikTok, Google – wszystkie zbierają gigantyczne ilości informacji o użytkownikach, w tym dzieciach. Czy szkoły naprawdę potrafią zagwarantować bezpieczeństwo danych uczniów?

Stoimy więc przed klasycznym dylematem: działać szybko i ryzykować niezamierzone konsekwencje, czy działać ostrożnie i ryzykować pozostanie w tyle. Historia technologii pokazuje, że oba podejścia mogą prowadzić do problemów.

Może odpowiedź leży nie w wyborze między pędem a rozwagą, ale w znalezieniu trzeciej drogi: świadomego eksperymentowania. To znaczy wprowadzania AI stopniowo, z jasnym monitoringiem skutków, z możliwością cofania zmian i z ciągłą refleksją nad tym, czy idziemy w dobrym kierunku.

A jak to wygląda w polskich szkołach i co to dla nich oznacza?

Nie można powiedzieć, że w Polsce AI wchodzi do szkół szybko i z należytą pomocą dla nauczycieli. Ale właśnie w tym kryje się pewna przewaga – możemy patrzeć na doświadczenia innych i wyciągać wnioski, wręcz uczyć się na błędach innych. I na pewno nie musimy wybierać tylko między bezkrytycznym przyjęciem wszystkich nowości a całkowitym odrzuceniem postępu. 

Może nasza rola polega na tym, by być mądrze selektywnymi: wybierać te zastosowania AI, które rzeczywiście służą uczniom i nauczycielom, odrzucać te, które służą głównie firmom technologicznym, i cały czas zadawać pytanie: czy to, co robimy, czyni nasze dzieci mądrzejszymi, szczęśliwszymi i lepiej przygotowanymi do przyszłości?

Bo według mnie prawdziwe pytanie nie brzmi „czy wprowadzać AI do szkół”, ale „jak wychować pokolenie, które będzie potrafiło mądrze współpracować z AI, nie stając się od niej zależnym”. Pokolenie, które będzie rozumiało możliwości i ograniczenia sztucznej inteligencji, które zachowa zdolność do krytycznego myślenia i kreatywności.

To wymaga od nas – nauczycieli, rodziców, decydentów – czegoś znacznie trudniejszego niż wybór między „za” i „przeciw”. Wymaga ciągłej refleksji, otwartości na uczenie się i gotowości do przyznania, że nie mamy wszystkich odpowiedzi.

Źródła badań:

Gallup 2025 – Teaching for Tomorrow: Unlocking Six Weeks a Year With AI – https://www.gallup.com/analytics/659819/k-12-teacher-research.aspx

PDK Poll 2025 – Americans’ Attitudes Toward Public Education – https://pdkpoll.org/2025-poll-results/ 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *