Skynet wśród goździków. Jak AI prawie przejęła mój sekator

Używanie AI do ułatwiania sobie życia

Do czego ostatnio użyłam AI, żeby ułatwić sobie życie? Nie do przygotowania scenariusza lekcji, nie do napisania pisma i nie do stworzenia prezentacji. Tym razem poprosiłam AI o pomoc w ratowaniu kwiatów w ogrodzie.

AI w codziennym życiu – tym razem w ogrodzie

Kilka tygodni temu kupiłam kwiaty, które pięknie zakwitły, a potem zaczęło ich ubywać. Nie wiedziałam, czy roślina choruje, czy zrobiłam coś nie tak, czy może tak po prostu wygląda jej naturalny cykl. Nie pamiętałam nawet nazwy gatunku. Zamiast szukać po forach ogrodniczych, zrobiłam kilka zdjęć i zaczęłam po prostu rozmawiać z AI, dyktując pytania zamiast je pisać (dlatego na zrzutach ekranu, które zamieszczam, znajdziecie drobne literówki od rozpoznawania mowy, nie poprawiałam ich, bo tak właśnie wyglądała ta rozmowa naprawdę).

Zdjęcie zamiast długiego opisu problemu

AI dość szybko rozpoznała roślinę jako goździk brodaty i wytłumaczyła, dlaczego przestał kwitnąć oraz co mogę zrobić, żeby zakwitł ponownie. Pomyślałam wtedy, że to naprawdę wygodne. Nie musiałam znać nazwy, nie musiałam wiedzieć, czego szukać, nie musiałam wpisywać odpowiednich haseł do wyszukiwarki. Wystarczyło zdjęcie i chwila rozmowy.

Odpowiedź AI wyglądała profesjonalnie, ale …

I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Chciałam się jeszcze upewnić, gdzie dokładnie przyciąć przekwitłe kwiatostany, więc poprosiłam AI o przygotowanie grafiki poglądowej. Obraz, który dostałam, wyglądał bardzo profesjonalnie, z dokładnie zaznaczonym miejscem cięcia, i pewnie niejeden użytkownik po prostu sięgnąłby po sekator. Ja też mogłam. Ale coś mi się nie zgadzało: miejsce cięcia na grafice nie pasowało logicznie do tego, co AI sama wcześniej opisała w rozmowie. Nie trzeba było znać się na ogrodnictwie, żeby to zauważyć, tym razem wystarczyło chwilę się zastanowić. I to jest chyba najważniejsza wskazówka: czasem nie potrzeba wiedzy eksperckiej, żeby wyłapać błąd AI, wystarczy sprawdzić, czy to, co ona mówi, brzmi logicznie. Niestety nie zawsze jest to takie proste. Ale to był właśnie taki moment, kiedy pomyślałam o uczniu. O tym jak on się czuje, kiedy sięga po narzędzia AI, co kieruje jego decyzjami, i jak my jako nauczyciele możemy wpłynąć na to, żeby te decyzje były jak najlepsze.

Czego może nauczyć codzienne korzystanie z AI?

I, jak się domyślacie, ta historia tak naprawdę nie jest o goździkach. Coraz częściej sięgamy po AI w zwykłych, codziennych sprawach: planujemy podróże, szukamy przepisów, naprawiamy urządzenia, rozpoznajemy rośliny, tłumaczymy napisy na wakacjach. I bardzo dobrze, bo to właśnie w takich prostych sytuacjach najlepiej uczymy się z AI współpracować. Uczymy się przy okazji czegoś jeszcze ważniejszego: że AI nie jest wyrocznią. Uczymy się, że jak każde narzędzie, może się pomylić. Nie chodzi więc o to, żeby jej ufać albo nie ufać, tylko żeby nauczyć się z nią rozmawiać. Czasem wystarczy pierwsza odpowiedź, a czasem trzeba dopytać, poprosić o wyjaśnienie albo sprawdzić jeszcze w innym źródle.

Im więcej takich codziennych sytuacji przerabiamy z AI, tym lepiej wyczuwamy, kiedy można na niej polegać, a kiedy warto się zatrzymać. I właśnie dlatego uważam, że warto korzystać z AI nie tylko w pracy. Codzienność jest najlepszym treningiem, bo uczy nie tylko obsługi narzędzia, ale dobrych nawyków, które potem przenosimy również do szkoły.

Na szczęście tym razem Skynet nie przejął mojego sekatora. Zamiast ogrodowej misji zniszczenia była mała lekcja uważności: nawet najbardziej profesjonalnie wyglądająca odpowiedź AI czasem wymaga zatrzymania się, sprawdzenia logiki i zadania jeszcze jednego pytania.

Co warto z tego zapamiętać?

Pomysł

Pokaż AI problem na zdjęciu. Często to szybsze i skuteczniejsze niż długi opis.

Pułapka

Odpowiedź może brzmieć bardzo przekonująco, nawet jeśli zawiera błąd.

Dobra praktyka

Nie kończ rozmowy na pierwszej odpowiedzi. Dopytuj, proś o wyjaśnienie i – jeśli skutki błędu mogą być istotne – zweryfikuj odpowiedź szczególnie dokładnie.

Kompetencja AI

Dialog – dobra współpraca z AI zaczyna się wtedy, gdy traktujemy ją jak partnera do rozmowy, a nie narzędzie do uzyskania jednej, gotowej odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *