Ocenianie w świecie AI – refleksje po webinarze
Po webinarium o ocenianiu i informacji zwrotnej w laboratoriach AI zostało we mnie coś więcej niż lista tematów czy slajdów. Zostało poczucie, że nauczyciele są dziś w naprawdę trudnym miejscu – gdzieś między oczekiwaniami systemu, realiami klasy i technologią, która po prostu już tu jest.
W ankietach i rozmowach nie dominowało pytanie: „Jakiego narzędzia mam używać?” Raczej: „Jak oceniać uczciwie, skoro świat się zmienił?”
I właśnie to pytanie było dla mnie najważniejsze.
AI nie jest tu głównym problemem
Coraz wyraźniej widać, że AI nie stworzyła nowego kryzysu w ocenianiu. Ona tylko uwypukliła to, co już wcześniej było kruche: zadania oparte na odtwarzaniu, oceny bez rozmowy, informację zwrotną sprowadzoną do komentarza na końcu kartki.
Dlatego podczas webinaru tak dużo mówiliśmy o celach oceniania, a nie o samych narzędziach. Bo jeśli nie wiemy, po co oceniamy, żadne narzędzie nam nie pomoże.
Porządkowanie zamiast kontroli
Jednym z wątków, który naprawdę do mnie wrócił po spotkaniu, było to, ile ulgi dało ludziom proste rozróżnienie: są dwa tory oceniania.
Nie wszystko musi być oceniane w ten sam sposób. Są momenty, w których sprawdzamy, co uczeń potrafi sam. I są takie, w których AI może wspierać proces uczenia się, a my oceniamy myślenie, decyzje i refleksję — a nie sam produkt.
To nie rozwiązuje wszystkich problemów. Ale porządkuje myślenie. A to dziś dla wielu nauczycieli jest bardzo ważne.
Informacja zwrotna wraca na swoje miejsce
Bardzo dużo uwagi poświęciliśmy informacji zwrotnej. Nie jako “fajniejszej ocenie”, ale jako narzędziu rozmowy o uczeniu się.
Z odpowiedzi uczestników jasno wynikało, że właśnie tu nauczyciele widzą największy sens wykorzystania AI: w porządkowaniu myśli, w różnicowaniu języka, w przygotowaniu informacji, która potem musi być przeczytana, przemyślana i użyta przez człowieka.
AI może pomóc. Ale sens, intencja i odpowiedzialność zostają po stronie nauczyciela.
Co naprawdę mówią nauczyciele?
Z ankiet i dyskusji wyłania się bardzo spójny obraz:
Nauczyciele już korzystają z AI. Robią to ostrożnie i selektywnie. Nie chcą oddawać oceniania algorytmom. Potrzebują ram, języka i sensu — nie kolejnej listy „must have”.
To nie jest opór. To jest dojrzałość i odpowiedzialność.
Jestem nauczycielem-konsultantem. Wspieram tych, którzy chcą zmieniać edukację z głową i z sercem. Jeśli chcesz porozmawiać, zorganizować spotkanie, szkolenie lub warsztat – napisz. Jestem po to, by pomagać. kontakt@eduwczasachai.pl
Zapisz się na newsletter „Edukacja w czasach AI” i otrzymaj e-book „Rozmowy z AI. Niezbędnik nauczyciela” jako punkt wyjścia do dalszej pracy.
